Fałszywe inwestycje, zakupy i telefon z banku. Zabrzanie stracili ponad 73 tys. zł
Sześć oszustw w jeden tydzień i ponad 73 tys. zł strat. Do Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu zgłosili się mieszkańcy oszukani m.in. przy fałszywych inwestycjach, zakupach przez internet i rozmowie z osobą podającą się za pracownika banku.
Największą stratę poniósł 62-latek oszukany „na pracownika banku”
W bieżącym tygodniu zabrzańscy policjanci przyjęli sześć zawiadomień dotyczących oszustw internetowych i telefonicznych. Łączna kwota strat wyniosła 73 094 zł.
Zgłoszone sprawy dotyczyły:
- oszustwa inwestycyjnego na Facebooku – mieszkanka Zabrza została nakłoniona do założenia fikcyjnego konta inwestycyjnego i straciła 9 800 zł;
- oszustwa przy sprzedaży odzieży – 44-letnia zabrzanka kupowała odzież przez Facebooka i straciła 120 zł;
- zakupu urządzenia diagnostycznego – pokrzywdzony zamówił sprzęt na podrobionej stronie internetowej, zapłacił za pobraniem, a po otwarciu paczki okazało się, że dostał inny przedmiot. Strata wyniosła 370 zł;
- zakupu urządzenia do badania poziomu cukru – mieszkanka Zabrza zamówiła sprzęt medyczny, ale w paczce był produkt do czego innego. Straciła 154 zł;
- zakupu jacuzzi ogrodowego – 37-letnia mieszkanka Zabrza zapłaciła przez Facebooka za jacuzzi, którego nigdy nie otrzymała. Strata to 650 zł;
- oszustwa „na pracownika banku” – 62-letni zabrzanin odebrał telefon od osoby podszywającej się pod pracownika banku i w wyniku manipulacji stracił 62 000 zł.
Oszuści wykorzystują pośpiech, emocje i fałszywe strony
Przy sprzedaży i zakupach przez internet trzeba uważać na linki przesyłane przez rzekomych kupujących, fałszywe strony bankowości i podejrzane profile w mediach społecznościowych. Prawdziwy kupujący nie potrzebuje kodu BLIK ani danych logowania do konta, żeby opłacić przesyłkę.
Przy zakupach w nieznanych sklepach warto sprawdzić adres strony, opinie w niezależnych źródłach i zachować ostrożność przy płatnościach za pobraniem. Oszuści często wysyłają tanią podróbkę albo zupełnie inny towar.
W przypadku inwestycji szczególnie ryzykowne są reklamy w mediach społecznościowych obiecujące szybki zysk bez ryzyka. Legalną firmę inwestycyjną można sprawdzić w rejestrach Komisji Nadzoru Finansowego. Sygnałem alarmowym jest też prośba o instalację aplikacji do zdalnego pulpitu, np. AnyDesk lub TeamViewer.
Przy telefonach od rzekomego pracownika banku trzeba pamiętać, że bank nie prosi o hasła, PIN-y, kody SMS ani przelewy na „konto techniczne” lub „bezpieczne konto zastępcze”. Najbezpieczniej rozłączyć się i samodzielnie zadzwonić na oficjalną infolinię banku.
„Zatrzymaj się, zastanów, zadzwoń, do kogoś zaufanego lub na numer alarmowy 112. Każde oszustwo opiera się na pośpiechu i emocjach. Jeśli coś budzi twoją wątpliwość, prawdopodobnie jest próbą wyłudzenia.” – przekazuje zabrzańska Policja.



















Dodaj komentarz