24. rocznica śmierci Jana Niesyty, legendy Górnika Zabrze
25 stycznia minęła 24. rocznica śmierci Jana Niesyty, znanego w Zabrzu jako „Bolek” – legenda Górnika Zabrze. Jego pasja, oddanie i miłość do klubu trwały przez dekady, a wspomnienie o nim wciąż jest żywe w sercach kibiców.
„Bolek” Niesyto – historia związana z Górnikiem
Jan Niesyto był związany z Górnikiem od 1974 roku, kiedy to zaczął pracę w klubie. Jednak miłość do piłki nożnej i Górnika zrodziła się w nim w 1956 roku, kiedy to pierwszy raz zawitał na stadion przy Roosevelta. Miał wtedy 15 lat i od razu zakochał się w drużynie. Od tego momentu jego życie było ściśle związane z Górnikiem Zabrze.
Jan Niesyto to postać, która nie tylko wychowała wielu znanych piłkarzy, jak Michał Probierz czy Piotr Gierczak, ale także przez lata pełniła funkcję rzecznika prasowego. Jego profesjonalizm i dbałość o wizerunek klubu, a także pomoc młodym zawodnikom, są niezatarte w historii Górnika. To on jako pierwszy poprowadził konferencję prasową w 1977 roku, po meczu Górnika z Haką Valkeakoski w Pucharze UEFA.
„Bolek” – przyjaciel i mentora wielu pokoleń
„Bolek” był nie tylko wspierającym członkiem Górnika, ale i prawdziwym przyjacielem wielu osób związanych z klubem. Hubert Kostka, były bramkarz Górnika, podkreśla, że „Bolek” zajmował wyjątkowe miejsce w jego życiu. Był tym, któremu można było powierzyć najtrudniejsze sprawy, wiedząc, że pozostaną one w tajemnicy.
Śmierć „Bolka” – 25 stycznia 2002 roku
25 stycznia 2002 roku, Jan Niesyto poczuł się źle, a po chwili zmarł w swoim mieszkaniu przy ulicy Tuwima w Zabrzu. Po jego śmierci żegnały go ponad dwa tysiące osób.
„Bolku, wygrałeś swój mecz” – mówił nad jego grobem ksiądz dziekan Józef Kusche z Parafii Świętej Anny w Zabrzu.
„Bolek” w sercach kibiców
Choć od śmierci Jana Niesyty minęło już 24 lata, pamięć o nim wciąż trwa. Był legendą nie tylko Górnika Zabrze, ale również dla całego miasta. Jego pasja, oddanie i praca na rzecz klubu pozostaną na zawsze w pamięci tych, którzy go znali i szanowali. Górnik Zabrze nie zapomniał o swoim oddanym człowieku, który poświęcił swoje życie temu klubowi.



















Dodaj komentarz