Pijani na jednośladach w Zabrzu. Rowerzysta trafił za kratki, kierowca hulajnogi z mandatem
Jazda pod wpływem alkoholu na jednośladzie może zakończyć się nie tylko dotkliwą karą finansową, ale nawet natychmiastowym pobytem w zakładzie karnym. W niedzielę, 14 czerwca, policyjny patrol motocyklowy zatrzymał w Zabrzu dwóch nietrzeźwych mężczyzn, z których jeden kierował hulajnogą elektryczną, a drugi rowerem. Szybko wyszło na jaw, że cyklista ma na sumieniu znacznie więcej niż tylko jazdę na podwójnym gazie.
Kosztowna jazda na hulajnodze i rowerzysta z wyrokiem
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego patrolowali ulice miasta na służbowych motocyklach. Jako pierwszego, na ulicy Strzelców Bytomskich, mundurowi zatrzymali do kontroli 57-letniego rowerzystę. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 0,6 promila alkoholu. Podczas rutynowego sprawdzania danych w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Jeszcze tego samego dnia został przewieziony do zabrzańskiego zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 2 miesiące i 15 dni.
Niewiele później ten sam patrol prowadził działania na ulicy Korczoka. Tam policjanci zatrzymali 44-latka poruszającego się hulajnogą elektryczną. W jego przypadku urządzenie pomiarowe wskazało ponad 0,5 promila alkoholu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jazda hulajnogą w stanie nietrzeźwości zakończyła się dla niego wysokim mandatem w kwocie 2500 PLN.
Przepisy dotyczą wszystkich jednośladów
Policja przypomina, że zakaz prowadzenia pojazdów po alkoholu obowiązuje nie tylko kierowców samochodów, ale również rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Nietrzeźwa osoba kierująca jakimkolwiek jednośladem stanowi realne zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa oraz innych uczestników ruchu drogowego.





















Dodaj komentarz