GORĄCY TEMAT Afera z uchwałą imigracyjną w Zabrzu? Żbikowski zabiera głos. O co chodzi?
Od wczoraj trwają spekulacje, dyskusje i wyzwiska, zabrzański internet rozgrzewa się do czerwoności po głosowaniu (i jego wznowieniu) nad uchwałą sprzed kilku miesięcy. Co się dzieje?
Radni nie odrzucili uchwały antyimigracyjnej
Jeszcze dobę temu komentowano fakt, iż Kamil Żbikowski nie pojawił się na poniedziałkowym głosowaniu, które sam zarządził. O sprawie pisał m.in. radny Dziębowski.
Pomimo że był to projekt uchwały Prezydenta Miasta, prezydent był dziś nieobecny. Odnoszę wrażenie, że nie chciał brać odpowiedzialności za swoją decyzję. – czytamy w jego publikacji.
Już wtedy pojawiły się sugestie, że wyciągnięcie na wierzch uchwały może mieć związek z kwestią przejęcia przez władze wojewódzkie 99% kosztów utrzymania Muzeum Górnictwa Węglowego oraz uzyskania ministerialnych dotacji, jednak informacje te nie były potwierdzone. Do prawdy zaczęły się dokopywać lokalne media i politycy. Pojawiły się informacje, że Sejmik Województwa Śląskiego zdjął z porządku obrad decyzję o przejęciu finansowania (ma ono nastąpić od kwietnia). Powodem miał być, jak donosi Dziennik Zachodni, brak opinii ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Sprawę badaliśmy również my, jednak niedawne oświadczenie Kamila Żbikowskiego, który chyba zaczął grać w otwarte karty, rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Żbikowski zabiera głos
Kilka minut po godzinie 23 na profilu facebookowym Kamila Żbikowskiego pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. Poniżej publikujemy jego pełną treść.
Ani ja, ani – jak mniemam – nikt z radnych miasta nie zamierza budować w Zabrzu żadnych ośrodków przymusowej relokacji imigrantów. Kropka. Nie ma też żadnych planów ani decyzji, ani nawet rozmów na ten temat. Kropka. Jakieś spekulacje, że uchylenie uchwały Rady Miasta w tym zakresie oznacza coś innego, są wyssane z palca albo – co gorsza – obliczone na sianie społecznego niepokoju.
Uchwała ta była niestety produktem poprzedniej kampanii wyborczej, jest bez znaczenia, nie rodzi skutków prawnych ani przed niczym nas nie chroni, bo nie zawiera przepisów ani mechanizmów blokujących jakiekolwiek ewentualne decyzje – ani rządu, ani nawet prezydenta miasta, gdyby potencjalnie te organy chciały zrobić coś innego. Jest deklaracją bez pokrycia, bez znaczenia i bez powodu. Słowem: uchwała ta jest nam potrzebna tak samo jak zeszłoroczny śnieg, a radni równie dobrze mogliby podjąć uchwałę w sprawie godziny wschodu słońca w Senegalu.
Niestety kilka dni temu otrzymaliśmy z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu informację, że z powodu samego faktu istnienia tejże uchwały Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówi tej instytucji przyznania obiecanych prawie 70 mln zł na inwestycje, ponieważ istnienie takiego dokumentu w prowadzącym samorządzie dyskwalifikuje instytucję z możliwości uzyskania dotacji. Po dalszych pytaniach okazało się, że takie same zasady będą stosowane wobec wszystkich innych projektów z funduszy europejskich. Oznacza to, że oprócz wspomnianych 70 mln zł dla MGW nasze miasto tylko w tym roku straci jeszcze co najmniej 120 mln zł, co będzie się równać z odwołaniem praktycznie wszystkich inwestycji (remontów kamienic, mieszkań, ulic, skwerów, boisk, szkół, przedszkoli itd.)…
Byłaby to dla naszego miasta kompletna katastrofa i zrujnowanie ostatnich miesięcy pracy nad naprawą finansów Zabrza… Ten cios może nasze miasto zabić.
Żeby uratować fundusze dla Zabrza ministerstwo wymaga od nas uchylenia wspomnianej uchwały najpóźniej 17 marca. Stąd szybka decyzja o zwołaniu sesji Rady Miasta. Dzisiaj radni najwyraźniej nie zrozumieli powagi sytuacji, dlatego jutro czeka nas jeszcze jedna sesja. Głosy przeciwko uchyleniu uchwały będą oznaczały zgodę radnych na odwołanie inwestycji miasta, na koniec rozwoju MGW, na ogromny chaos, na wysokie odszkodowania od zawartych już umów i na wyrzeczenia w każdej sferze działalności samorządu.
Jestem oczywiście oburzony niespodziewanym postawieniem nas przez rząd przed taką perspektywą. Jednakże w kwestiach dotacji unijnych samorządy są tylko petentem…
Nie da się ukryć, że słowa prezydenta Żbikowskiego są dla wielu kubłem zimnej wody. Jeśli prawdą jest, a wszystko na to wskazuje, że władze centralne i wojewódzkie w ten sposób rozgrywają część lokalnej polityki, tworzy się niebezpieczny precedens.
Z jednej strony, uchwała ta nie niesie żadnych konsekwencji prawnych, rząd i tak zrobi co zechce. Z drugiej, skoro nie niesie, to skąd takie, a nie inne próby wymuszania konkretnych działań? Z trzeciej, widać kolejny rozłam w magistracie. Poniedziałkowe głosowanie pokazało, kto trzyma się swoich przekonań, kto stosuje dyscyplinę “partyjno-klubową”, a kto liczy na głosy w najbliższych wyborach i nie chce podpaść wyborcom. Co przyniesie wtorek?
Kolejne głosowanie dziś
Kolejne głosowanie już dziś, we wtorek 17.03. o godzinie 14:30. To, według zapowiedzi, ostatni dzień, kiedy radni będą decydować w tej sprawie. Co się stanie, jeśli ponownie zagłosują nie tak, jak oczekują tego przedstawiciele władz regionalnych i krajowych?
Czy czeka nas wstrzymanie dotacji, konieczność zwrotu pożyczki pozyskanej na plan naprawczy miasta, a potem finansowa zapaść, wejście komisarza i długie lata drastycznych cięć? Takimi kasandrycznymi wizjami straszą nas niektórzy. Kondycja finansowa Zabrza może być gorsza?




















Dodaj komentarz