Wiadomości z Zabrza

Jeden z zabrzańskich lokali gastronomicznych dostał karę za otwarcie pomimo zakazu

  • Dodano: 2021-03-23 11:00

Mandala Kitchen & Bar to popularna zabrzańska restauracja. Pomimo ograniczeń związanych z pandemią wprowadzonych przez rząd właściciele lokalu zdecydowali się na jego otwarcie. Działalność wznowiono 23 stycznia.


Niektóre restauracje zostały otwarte pomimo obostrzeń związanych z COVID-19

Właściciele zabrzańskiej restauracji postanowili nie czekać na zielone światło od rządu i otworzyli swój lokal. Podobnie czyni coraz więcej przedsiębiorców, którzy zamiast zysków z prowadzonej działalności, liczą straty i pogrążają się w długach.

Od tamtego czasu minęły prawie dwa miesiące i dalej jesteśmy, działamy. Jak to możliwe? Jak najbardziej możliwe, ponieważ rozporządzenie, którym zamknięto restaurację, jest niezgodne z prawem!!! Nie mamy dobrych prawników, nie mamy na tę chwilę żadnego prawnika, po prostu mamy prawo być otwarci. Przez te dwa miesiące toczyło się postępowanie o wymierzenie kary. Dzisiaj odebraliśmy pismo z decyzją o wymiarze tej kary. Dostaliśmy najmniejsza możliwą karę 10.000 zł – właściciele lokalu Mandala Kitchen & Bar poinformowali 17 marca za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Podkreślili też, że nie mają takiej kwoty, ale też nie zamierzają płacić kary, która - jak przekonują - została nałożona bezprawnie.


- Na zapłacenie kary mamy 7 dni, po tym czasie zostanie nam zajęte konto firmowe, na które wpływają Wasze pieniążki z płatności kartą. Konto codziennie ma wpływy i od razu z tego regulujemy długi, należności nazbierane przez rok zamknięcia, opłaty bieżące i robimy zaopatrzenie. W chwili zajęcia konta każda złotówka, która wpłynie na konto, pójdzie na poczet tej kary. Z tego powodu prosimy Was już teraz o płatność gotówką, a za tydzień jak konto zostanie zajęte i będzie na nim minus 10 tys., będziemy przyjmować tylko i wyłącznie gotówkę. Prosimy o zrozumienie – poinformowali właściciele restauracji.

Przedsiębiorcy stanęli przed trudnym wyborem: otwarcie lokalu lub plajta

Przypadek zabrzańskiej restauracji to zaledwie kropla w morzu podobnych spraw. Przedsiębiorcy, którzy z wielu względów, w tym głównie ekonomicznych, nie mogą sobie pozwolić na zamknięcie lokalu, podejmują decyzję o powrocie do prowadzenia takiej działalności, jak przed wybuchem pandemii.

Przypomnijmy, że zgodnie ze wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami restauratorzy mogą sprzedawać posiłki jedynie na wynos. Ich spożywanie wewnątrz lokalu jest niedozwolone. Lokale, które sprzeciwiają się panującym zasadom, są kontrolowane przez policję i sanepid, a kontrola kończy się zazwyczaj nałożeniem kary.

Kontrole i wysokie kary dla właścicieli otwartych restauracji

Jedna z otwartych restauracji w Cieszynie za łamanie obostrzeń musi zapłacić maksymalną karę 30 tys. zł. Nałożono ją za „niedostosowanie się do obowiązku czasowego ograniczenia prowadzenia działalności polegającej na przygotowaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu”. Właściciel restauracji „U Trzech Braci” podkreślał, że nie ureguluje tej sumy, ponieważ obostrzenia wprowadzane są na podstawie rozporządzenia, a to wzbudza wątpliwości prawne.  Wiele sądów faktycznie uchyla kary za łamanie obostrzeń. Czy będzie tak także w przypadku zabrzańskiego lokalu?

Szykuje się pozew zbiorowy restauratorów

W Polsce działa ok. 85 tysięcy lokali gastronomicznych. Przedsiębiorcy reprezentujący branżę gastronomiczną przymierzają się do złożenia zbiorowego pozwu przeciwko Skarbowi Państwa. Należy podkreślić, że rząd przygotował dla tej branży największą tarczę finansową, jednakże nie wszyscy mogli z niej skorzystać, a dla wielu przedsiębiorców otrzymana suma była za mała na utrzymanie lokalu i pracowników.

W tej sytuacji Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej koordynuje akcję związaną z przystąpieniem do pozwu zbiorowego. Formularz Deklaracji przystąpienia do Pozwu Zbiorowego dostępny jest online na www.pozewzbiorowy.iggp.pl.

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej podpisała już umowę z Kancelarią Adwokacko – Radcowską DUBOIS i Wspólnicy w sprawie Pozwu zbiorowego GASTRONOMÓW POLSKICH przeciwko Skarbowi Państwa. W imieniu wszystkich Restauratorów Powodem jest w sprawie Dorota Rydygier - Restauratorka z Krakowa - właścicielka Restauracji Voila. Jeśli i Twoja Firma odnotowała spadek obrotów w stosunku do poprzednich lat z powodu ograniczenia działalności gastronomicznej zarówno na wiosnę jak i na jesień 2020 r. oraz w 2021 r. i poniosłeś szkodę w wyniku działań Rządu RP i Sejmu RP, zgłoś swój akces do Pozwu zbiorowego – czytamy na stronie www.pozewzbiorowy.iggp.pl. 

Zobacz także

Komentarze (1)    dodaj komentarz »

  • Johny

    To jedzenie na wynos-nigdynie bedzie swieże i tak dobre,jak podane na miejscu w restauracji,z obsługą...Jesli włąścieciele łozyliw lokal mnóstwo środków i teraz mieliby zamknąć to współczuje sytuacji...Przepisy sa nieokreslnoe i nie dokońca włąściwe,Trzeba dokłądnie sie temu przyjrzeć.Zniszczyc człowieka w zyciu m ozna łatwo-naprawić szkody-bardzo trudno!! Najlepiej pozamykajmy wszystko!Niech ludzie chodża glodni,bez leków,bez ubrań,butów,zrozczochranymi włosami...szkoda gadać.Należy onownie zacząć mierzyc temerature przy ejściu domarketów termometrem bezdotykowym,w rękawiczkach!! tyle,do fryzjera,do marketu itd.Dlaczego te mełę sklepiki,gdzie alkoholicy kupuja np.piwo,lub wódkę,mogą być otwarte?? Ludzie,trzymajmy się tu czegoś!!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.