Brutalny rozbój w Zabrzu. Zamaskowany napastnik groził ekspedientce pistoletem
Brutalny skok na jeden ze sklepów w mieście zakończył się błyskawicznym namierzeniem i aresztowaniem sprawcy. Zamaskowany bandyta sterroryzował pracownicę przedmiotem przypominającym broń, żądając wydania gotówki, za co teraz spędzi za kratami najbliższe lata.
Napad z bronią w ręku na ulicy Sportowej
Do groźnego incydentu doszło w miniony czwartek po południu w jednej z placówek handlowych. Zamaskowany sprawca wszedł do środka i zażądał pieniędzy, celując w ekspedientkę przedmiotem przypominającym pistolet. Kiedy kobieta stanowczo odmówiła wykonania polecenia, napastnik stał się znacznie bardziej agresywny. Przeskoczył przez ladę, ponawiając groźby, przez co przerażona pracownica w obawie o własne życie wydała mu gotówkę. Bandyta uciekł z łupem, jednak jego tożsamość szybko stała się celem intensywnych działań kryminalnych.
Policyjna obława i tymczasowy areszt
Funkcjonariusze przeanalizowali zabezpieczone ślady i ruszyli tropem poszukiwanego przestępcy, co w poniedziałek doprowadziło do zatrzymania 44-latka na jednej z ulic w rejonie osiedla Janek. W trakcie prowadzonych czynności śledczy zabezpieczyli pistolet pneumatyczny, którym posługiwał się napastnik. Okazało się również, że zatrzymany od dłuższego czasu unikał kary i był poszukiwany do odbycia dziesięciu miesięcy więzienia. Usłyszał już zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Za popełniony czyn grozi mu nawet do dwudziestu lat pozbawienia wolności.



Komentarze (1) DODAJ