Nietypowa akcja w Zabrzu. Turecki kierowca ciężarówki nie mógł wydostać się spod wiaduktów

Czas czytania: 4 min.

52-letni kierowca ciężarówki z Turcji przez kilkanaście godzin nie mógł wydostać się z rejonu wiaduktów przy ulicy Ziemskiej w Zabrzu. Mężczyzna wcześniej nie zastosował się do znaku ograniczającego wysokość pojazdów i po przejechaniu pod pierwszym wiaduktem zorientował się, że pod kolejnym już się nie zmieści. W środę rano pomogli mu policjanci zabrzańskiej drogówki oraz specjalistyczna pomoc drogowa.

Do nietypowej interwencji doszło w środę 5 sierpnia. Około godziny 9.00 policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu otrzymali informację o ciężarówce na tureckich numerach rejestracyjnych, która od dłuższego czasu znajdowała się na leśnej uliczce w rejonie wiaduktów przy ulicy Ziemskiej.

Kierowca ciężarówki utknął przy ulicy Ziemskiej w Zabrzu

Jak ustalili funkcjonariusze, 52-letni obywatel Turcji wjechał w ten rejon już we wtorek wieczorem. Kierowca nie zauważył znaku B-16 określającego maksymalną dopuszczalną wysokość pojazdów mogących przejechać pod wiaduktem. Ciężarówka przejechała pod pierwszą konstrukcją, jednak po znalezieniu się pomiędzy wiaduktami mężczyzna zorientował się, że dalsza jazda nie będzie możliwa.

Zestaw był zbyt wysoki, aby przejechać pod kolejnym wiaduktem. Kierowca nie miał również możliwości bezpiecznego wycofania ciężarówki. Próbując znaleźć inne wyjście, skręcił w leśną uliczkę, gdzie ostatecznie utknął i spędził kilkanaście godzin.

Dodatkowym problemem była bariera językowa. Kierowca nie posługiwał się ani językiem polskim, ani angielskim, dlatego policjanci wykorzystali elektroniczny translator. W ten sposób udało się ustalić przebieg zdarzenia i przekazać mężczyźnie informacje o organizowanej pomocy. Według policji kierowca był wyraźnie zestresowany całą sytuacją.

Specjalistyczna pomoc obniżyła ciężarówkę

Na miejsce została wezwana specjalistyczna pomoc. Aby ciężarówka mogła przejechać pod wiaduktami, konieczne było zmniejszenie wysokości zestawu. W tym celu spuszczono powietrze z układu pneumatycznego oraz kół pojazdu.

Po obniżeniu ciężarówki kierowca mógł bezpiecznie wydostać się z miejsca, w którym utknął. Policjanci pilotowali pojazd podczas przejazdu pod wiaduktami. Interwencja była szczególnie istotna także ze względu na wysokie temperatury. Kierowca pozostawał w pojeździe od kilkunastu godzin, co mogło stanowić zagrożenie dla jego zdrowia.

Mandat za zignorowanie znaku B-16

Pomoc policjantów nie oznaczała jednak, że kierowca uniknął odpowiedzialności za wcześniejsze wykroczenie. Za niestosowanie się do znaku B-16 52-latek został ukarany mandatem w wysokości 150 złotych.

Cała interwencja zakończyła się bezpiecznym wyprowadzeniem ciężarówki z problematycznego miejsca. Nietypowe zdarzenie pokazuje również, jak poważne konsekwencje może mieć zignorowanie oznakowania dotyczącego dopuszczalnej wysokości pojazdów, szczególnie w przypadku samochodów ciężarowych.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe