Kiedy B2B się nie opłaca?

Czas czytania: 6 min.

Model B2B, czyli współpraca na podstawie działalności gospodarczej, kusi wyższym wynagrodzeniem i elastycznością. W niektórych branżach staje się standardem, a pracodawcy coraz częściej proponują go jako alternatywę dla umowy o pracę. Jednak samozatrudnienie nie zawsze oznacza realny zysk. B2B wiąże się z dodatkowymi obowiązkami, kosztami i ryzykiem, które mogą przewyższyć korzyści. Zwłaszcza przy niższych dochodach, braku doświadczenia lub nieodpowiedniej kalkulacji. Sprawdź, w jakich sytuacjach przejście na B2B może okazać się nieopłacalne.

Gdzie leżą rzeczywiste korzyści B2B?

Zaletą prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej jest przede wszystkim większa kontrola nad warunkami współpracy: wysokością wynagrodzenia, czasem pracy i zakresem zadań. Przedsiębiorca może wybrać korzystniejszą formę opodatkowania np. podatek liniowy (19%) lub ryczałt, a także obniżać podstawę opodatkowania przez zaliczanie wydatków w koszty. Do popularnych odliczeń należą wydatki na sprzęt elektroniczny, paliwo, usługi księgowe czy szkolenia.

To wszystko może prowadzić do większych dochodów netto niż na etacie, ale tylko przy odpowiednich stawkach i racjonalnym zarządzaniu finansami. Przy planowaniu przejścia na samozatrudnienie warto skorzystać z narzędzi takich jak Kalkulator B2B, który pozwala oszacować rzeczywiste wynagrodzenie po odliczeniu składek i podatków. Samozatrudnienie zapewnia również niezależność zawodową. Możliwość świadczenia usług dla wielu kontrahentów, rozwijania własnej marki oraz unikania ograniczeń wynikających z Kodeksu pracy. Dla doświadczonych specjalistów, zwłaszcza w sektorze IT czy marketingu, B2B często oznacza dostęp do lepszych kontraktów i korzystniejszych warunków.

Kiedy samozatrudnienie przestaje się opłacać?

B2B traci sens, gdy rzeczywisty dochód po odliczeniu kosztów i składek jest zbliżony do wynagrodzenia netto z umowy o pracę. W 2025 roku składki ZUS (pełne, bez preferencji) przekraczają 1800 zł miesięcznie, a składka zdrowotna nie podlega już odliczeniu od podatku. Do tego dochodzą koszty księgowości, ubezpieczenia OC czy obsługi biura. Dla osób zarabiających mniej niż 12–13 tys. zł brutto miesięcznie, różnica finansowa względem etatu może okazać się nieistotna, a w skrajnych przypadkach ujemna.

Warto również pamiętać, że samozatrudniony nie korzysta z przywilejów wynikających z prawa pracy. Nie przysługują mu płatne urlopy, zasiłek chorobowy czy odprawa. W razie choroby lub przestoju w zleceniach nie otrzyma żadnego wsparcia, chyba że wcześniej sam opłaci odpowiednie składki i zabezpieczy się finansowo. Brakuje także stabilności. Rozwiązanie współpracy przez kontrahenta może nastąpić natychmiast, bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Problemem może być również brak kosztów uzyskania przychodu. Jeśli działalność nie generuje realnych wydatków, przedsiębiorca nie skorzysta z możliwości obniżenia podatku dochodowego, a stawka liniowa 19% może być mniej korzystna niż skala podatkowa z kwotą wolną od podatku i ulgami. Dla niektórych osób (np. początkujących freelancerów lub tych, którzy świadczą proste usługi niemające dużego zaplecza kosztowego) oznacza to brak przewagi nad etatem.

Formalne ryzyko i pułapki prawne

B2B może nieść także zagrożenia natury prawnej. Jeśli współpraca z jednym podmiotem przypomina stosunek pracy (stałe godziny, miejsce, podległość służbowa), istnieje ryzyko zakwestionowania umowy cywilnoprawnej przez ZUS lub urząd skarbowy. Może to skutkować koniecznością zapłaty zaległych składek, podatków oraz naliczeniem odsetek. Taka sytuacja często dotyczy osób, które de facto pracują na warunkach etatu, ale formalnie wystawiają faktury. Odpowiedzialność cywilna i finansowa w takich przypadkach spoczywa wyłącznie na samozatrudnionym.

Kolejnym błędem jest przyjmowanie zbyt niskiej stawki godzinowej przy przejściu z etatu na B2B. Jeśli różnica między brutto a netto nie uwzględnia wszystkich kosztów prowadzenia firmy oraz utraty świadczeń pracowniczych, realne dochody mogą być niższe niż dotychczasowe wynagrodzenie z umowy o pracę. Przed zawarciem umowy na B2B warto dokładnie przeliczyć stawkę „na fakturze”, uwzględniając m.in. koszt urlopu, księgowości, ZUS oraz podatków.

Umowa o pracę czy działalność – decyzja wymaga kalkulacji!

W kontekście 2025 roku można przyjąć, że B2B zaczyna być opłacalne dopiero od pułapu około 12 000–15 000 zł brutto przy umowie o pracę. Poniżej tej granicy przewaga finansowa samozatrudnienia może się zatrzeć. W szczególności dotyczy to osób bez kosztów działalności lub tych, które nie chcą ponosić ryzyka związanego z brakiem stabilności dochodów i ochrony prawnej. Z kolei umowa o pracę wciąż pozostaje najlepszym wyborem dla osób oczekujących stabilizacji, zabezpieczenia na wypadek choroby czy rodzicielstwa oraz minimalnego zaangażowania w kwestie formalne. Etat to również wygoda. Księgowość, rozliczenia i ubezpieczenia leżą po stronie pracodawcy.

Samozatrudnienie może być korzystne, ale tylko w określonych warunkach. Przy odpowiednim poziomie wynagrodzenia, realnych kosztach działalności i gotowości do samodzielnego prowadzenia spraw formalnych. W przeciwnym razie B2B może okazać się mniej opłacalne niż etat, szczególnie gdy uwzględni się utratę zabezpieczeń socjalnych, większą odpowiedzialność i brak stabilności zatrudnienia. Decyzja o przejściu na działalność gospodarczą powinna być poprzedzona szczegółową kalkulacją, a w wielu przypadkach konsultacją z doradcą podatkowym lub księgowym.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe