Wiadomości z Zabrza

Trwa proces ginekologa Monzera M. oskarżonego o gwałty i molestowanie swoich pacjentek

  • Dodano: 2019-08-27 14:45

W Sądzie Rejonowym w Zabrzu trwa proces Monzera M., ginekologa oskarżonego o gwałty i molestowanie swoich pacjentek, za co grozi mu do 20 lat więzienia.

Proces jest niejawny ze względu na dobro poszkodowanych

Pierwsza rozprawa miała miejsce jeszcze w maju, wtedy tuż przed odczytaniem aktu oskarżenia prokurator wraz z pełnomocniczkami oskarżycielek posiłkowych zawnioskowali o wyłączenie jawności procesu ze względu na dobro poszkodowanych. Sąd przychylił się do tego wniosku ze względu na drastyczny charakter wydarzeń do jakich doszło w gabinecie ginekologicznym oskarżonego, oraz ze względu na zachowanie prywatności poszkodowanych. Te, chociaż stawiły się na pierwszej rozprawie, nie muszą w niej uczestniczyć, zostały bowiem wcześniej przesłuchane w obecności psychologa.

Zgłosiło się 26 poszkodowanych kobiet, a do przestępstw miało już dochodzić w już 2004 roku

Jak wykazało śledztwo do pierwszych ujawnionych przestępstwo mogło dojść jeszcze w 2004 roku, a proceder trwał w zasadzie niemal do samego policyjnego aresztowania ginekologa w sierpniu ubiegłego roku. Monzer M. odpowiada za gwałty i inne czynności seksualne, dokonywane w gabinetach na terenie Zabrza, Gliwic i Knurowa.

Ginekolog miał w sposób lubieżny dotykać swoich pacjentek, bywało, że nie zakładał rękawiczek do badań, a w skrajnych przypadkach dopuszczał się nawet gwałtu. O tych niezwykle trudnych przeżyciach kilka kobiet postanowiło opowiedzieć dziennikarce UWAGA! TVN:

Na trzeciej bodajże wizycie, kiedy leżałam z zamkniętymi oczami, otworzyłam je tylko dlatego, że usłyszałam szelest - to był szelest  jego spodni, z których akurat wyciągał członka. Odepchnęłam go, a on się dziwił, że go odepchnęłam - mówi dziennikarce UWAGA! TVN jedna z ofiar.

Monzer M ma 51 lat, jest Syryjczykiem z polskim obywatelstwem

Monzer M. ma 51 lat, jest obywatelem Polski syryjskiego pochodzenia, który od dawna mieszka w naszym kraju. Oskarżony nie przyznaje się do winy, a chociaż wcześniej składał zeznania, teraz ich odmawia. Za popełnione czyny grozi mu do 20 lat więzienia.

Zobacz także

Komentarze (2)    dodaj komentarz »

  • Mieszkaniec

    Krzemień - Ty to chyba jesteś naprawdę z epoki kamienia łupanego.

  • Krzemień

    Zrobić mu uczciwy proces a później powiesić.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu Zabrze.com.pl.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.