Wiadomości z Zabrza

W Zabrzu pojawiły się tabliczki "Uwaga jeże"

  • Dodano: 2021-07-28 12:45, aktualizacja: 2021-07-30 08:22

W Zabrzu pojawiły się ręcznie wykonane tabliczki z napisem „Uwaga jeże”. Mają one zwrócić uwagę na małe owadożerne ssaki, które coraz częściej padają ofiarami kół samochodów. Inicjatorem akcji jest mysłowiczanin, który nie mógł znieść widoku martwych jeży na drodze.

Mieszkańcy Zabrza dbają o bezpieczeństwo jeży

W sobotę 24 lipca na terenie Zabrza zorganizowano akcję wbijania tabliczek z napisem „Uwaga jeże”. Pojawiły się one między innymi w okolicy stadionu im. Ernesta Pohla i na ulicy De Gauella. Każdy jeż z tabliczki ma swoje własne imię, w Zabrzu pojawili się Staś, Włodek, Ernest, Hubert i Poldi. Odpowiedzialni za tę akcję są organizacja Uwaga Jeże oraz fundacja Przytul Jeża.

Akcja ma na celu zwrócenie uwagi kierowców na jeże, które wieczorami i nocami często padają ofiarami kół samochodów.

– Ludzie nie wiedzą, że to pożyteczne zwierzątko, wyjada robaki, ślimaki itd. Czasem na drodze rano widuje się po trzy przejechane jeże, to serce ściska, i zadaje sobie pytanie czy serio ktoś nie zauważył. Jeż nie wbiega jak kot czy pies, a raczej spokojnie tupta. Jak widzi zagrożenie to wiadomo - zwija się w kulkę – powiedział Sebastian Pisiul, inicjator akcji „Uwaga jeże”. – Nasze działania są po to by uświadomić ludzi, że ktoś o te zwierzątka walczy, ze nie są same – dodał.

Tabliczki „Uwaga jeże” w całej Polsce

Odpowiedzialny za całą akcję jest mieszkający w Mysłowicach Sebastian Pisiul, który już od marca 2021 roku wbijał tabliczki w różnych miastach w Polsce.

– Tabliczki zacząłem robić z początkiem marca tego roku, pod wpływem złości na widok martwych jeży – przekazał Sebastian Pisiul. – Już w tamtym roku głowiłem się, co tu zrobić. Wpadł ten pomysł i tylko czekałem na koniec zimy, kiedy to pod koniec marca wybudzają się jeże, aby pomoc im jakoś.

Pierwsze ręcznie wykonane tabliczki Sebastian Pisiul przygotował wspólnie ze swoim synem. Do pomocy przy ich wbijaniu poprosił swojego wieloletniego kolegę Piotrka. Pierwsza tabliczka została wbita 25 marca przed godziną 22:00. Działali nocą, obawiając się, jak zostanie przyjęta akcja, jednak ta została odebrana pozytywnie i zyskała wielu zwolenników wśród dorosłych i dzieci.

Jak przekazuje organizacja "Uwaga Jeże" tabliczki mają za zadanie wieczorem i w nocy ostrzegać kierowców, a w dzień cieszyć widokiem najmłodszych.

– Dzieci kochają jeże. Ostatnio poprowadziłem nawet warsztaty malowania takich tabliczek, były zadowolone i szczęśliwe – przekazał Sebastian Pisiul. – Wizerunki naszych jeży mają też cieszyć właśnie najmłodszych, myślę że się to przyjęło – dodał.

Sebastian Pisiul zapowiada, że to nie koniec i planuje dalej działać na rzecz jeży.

Tabliczki z wizerunkiem jeża pojawiły się w wielu miejscach w naszym kraju, między innymi w Mysłowicach, Katowicach, Siemianowicach Śląskich, Bielsko-Białej, Krakowie, Wrocławiu i Żarnowcu. Kiedy akcja zyskała na popularności, pojawiły się osoby, które zainspirowały się działaniem Sebastiana Pisiula i stworzyły własne tabliczki. Było tak w Toruniu, Bobrownikach i Lublinie. Tabliczki spotkać można również w Niemczech, Słowacji, Rumunii i na Węgrzech.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.