Wiadomości z Zabrza

Szymon Skrzypczak: Wychodzimy nabuzowani i... dostajemy w łeb!

  • Dodano: 2015-08-19 07:45, aktualizacja: 2015-08-18 14:24

Środkowy napastnik Górnika zagrał w Mielcu 75 minut. Ani on, ani jego koledzy w żadnym stopniu nie mogli być zadowoleni z przebiegu spotkania, a tym bardziej – końcowego wyniku.



Czy nie bolą cię powtarzane coraz częściej stwierdzenia, że Górnik potrzebuje nowego napastnika? Wszak jesteś środkowym napastnikiem...
- To mnie nie boli, a wprost przeciwnie – jeszcze bardziej motywuje do pracy. Chcę coś osiągnąć w piłce, a droga do tego prowadzi tylko poprzez ciężką pracę.


Problemów w drużynie nie brakuje, więc nic dziwnego, że pojawiają się głosy o potrzebie wzmocnień personalnych.
- Jak na razie, nie mamy na koncie żadnego zwycięstwa, więc jest krytyka. Kibice mają do niej prawo. A co do wzmocnień, to nowe twarze, nowa siła na pewno się przydadzą. Nowi zawodnicy mogliby zwiększyć rywalizację w zespole, dać nową jakość. Zobaczymy zresztą jak będzie.



O waszym występie w Mielcu nie da się powiedzieć niczego dobrego...
- Zaczęliśmy mecz całkiem dobrze, mieliśmy na samym początku sytuację i po 3 minutach dostajemy gonga. Ten cios spowodował, że wszystko się zmieniło, znowu musieliśmy gonić wynik. A potem rzut karny i mecz zrobił się dla nas jeszcze trudniejszy. Wyszliśmy w Mielcu na boisko zmotywowani, nabuzowani i... dostajemy w łeb. I to się ostatnio powtarza. Sami nie wiemy co się dzieje, dlaczego tracimy głupie bramki. A potem jest ciężko gonić wynik. Trudno mi powiedzieć, co jest tego przyczyną, że przegrywamy mecz za meczem. Każdy z nas zapieprza na boisku, walczy, a potem bramka i pojawiają się problemy.



Przed Górnikiem mecz z Zagłębiem Lubin, idealny dla Ciebie, by się przełamać.  W Lubinie nie dostałeś szansy gry w pierwszym zespole, występowałeś jedynie w drugiej drużynie i Młodej Ekstraklasie.
- To na pewno byłby dla mnie idealny mecz na przełamanie. Ale co mam powiedzieć? Bardzo bym chciał pomóc kolegom w zdobyciu pierwszych trzech punktów, ale nie wiem, jak to się wszystko potoczy. Trzeba być jednak optymistą...
 

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu Zabrze.com.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.