Zabrze - portal miejski Zabrze.com.pl

Wiadomości z Zabrza

Górnik - Lech 3:1!

  • Dodano: 2017-11-06 09:15

Pierwszy raz po 24 latach Górnik po pierwszej części rundy zasadniczej jest mistrzem rundy. Przed meczem uczciliśmy pamięć Darka.

Sen trwa! Górnik, który trzy i pół miesiąca temu zaczął sezon od wygranej 3:1 z mistrzem Polski Legią, w piętnastej kolejce kończącej pierwszą rundę w takim samym stosunku ograł inną drużynę mającą ambicje gry o mistrzostwo Polski. Na Roosevelta zabrzanie pokonali Lecha Poznań. I jak na inaugurację sezonu, dwie bramki strzelił Igor Angulo.

Tym razem nie było śpiewów na powitanie piłkarzy. Mecz rozpoczął się minutą ciszy. W ten sposób oddaliśmy hołd 26-letniemu Darkowi, który kilka dni temu został zamordowany w Rudzie Śląskiej. Tyle minut, ile Darek miał lat, na zabrzańskiej Arenie nie było zorganizowanego dopingu. Milczeli fani Górnika, ale też ponad 1000 kibiców Lecha, którzy przyjechali do Zabrza i bez sektorów buforowych wspólnie z nami oglądali hit kolejki. Dziękujemy.

Kiedy doping wrócił w 26 minucie, zabrzanie prowadzili 1:0. Rafał Janicki faulował w polu karnym Dani Suareza, a chwile później doskonały strzał z rzutu karnego oddał Igor Angulo. Przy słupku, pod poprzeczką… Górnik doskonale „wszedł” w mecz. Grał agresywnie, szybko wyprowadzał groźne ataki. Gra wyrównała się mniej więcej w 25 minucie, Lech kilka razy groźnie zaatakował lewa stroną, ale skończyło się tylko na groźnym strzale głową Gajosa.

W 34 minucie stadion „odleciał” po raz pierwszy. Prawą stroną Górnik przeprowadził koronkową akcję. Kądzior, Kurzawa, Żurkowski… Ten ostatni oddał strzał po ziemi z 20 metrów i piłka wpadła do siatki. Podopieczni Marcina Brosza już do przerwy kontrolowali mecz.

Było oczywiste, że Lech w drugiej połowie zaatakuje. Goście mieli przewagę, byli częściej przy piłce, ale długo nie stworzyli naprawdę groźnej akcji pod bramką Tomka Loski. Do 62 min, kiedy po sprytnym zagraniu z głębi pola świetnie zachował się Gytkjaer. „Gienek” był bez szans. To były trudne minuty. Gol „napędził” gości, kilka razy zakotłowało się pod bramką Górnika, ale też zabrzanie starali się wykorzystać każdą okazję, by zadać trzeci cios. Minimalnie niecelny strzał z wolnego oddał Kurzawa, próbował szczęścia Wolsztyński, w końcu zabrzanie wyprowadzili kontrę, którą zapamiętamy długo. Odzyskana przed polem karnym piłka trafiła do Angulo, który z bocznej strefy boiska pognał z nią w kierunku bramki, po czym oddał fantastyczny techniczny strzał na 3:1! Po tym ciosie Lech nie miał już argumentów, by zagrozić Górnikowi. Co więcej, Angulo i Żurkowski mieli okazje, by trafić na 4:1. Wtedy cały stadion śpiewał już „Moje serce się raduje, Górnik Zabrze wygrał mecz...” Fani długo po ostatnim gwizdku dziękowali – z wzajemnością – piłkarzom za to wyjątkowo ważne i prestiżowe zwycięstwo. A przypomnijmy, mecz drugi raz od chwili otwarcia stadionu w lutym 2016 roku oglądał komplet 24563 widzów, co wynikało z faktu, że nie było wspomnianych sektorów buforowych. W jakże innym nastroju wracaliśmy ttym razem do domów.

GÓRNIK MISTRZEM JESIENI! PIERWSZY RAZ PO 24 LATACH, KIEDY NA PÓŁMETKU NAJLEPSZA BYŁA DRUŻYNA TRENERA HENRYKA APOSTELA Z WAŁDOCHEM, HAJTĄ JEGOREM, BRZĘCZKIEM, BAŁUSZYŃSKIM, AGAFONEM, KOSEŁĄ, ORZESZKIEM… TERAZ TO ZASŁUGA LOSKI, KOJA, WIETESKI, KURZAWY, ŻURKOWSKIEGO, ANGULO… TRZEBA WYMIENIĆ CAŁĄ KADRĘ I SZTAB SZKOLENIOWY NA CZELE Z TRENEREM MARCINEM BROSZEM. DZIĘKUJEMY KIBICOM, DZIĘKUJEMY PIŁKARZOM. TO BYŁA NIEZAPOMNIANA, WIELKA SOBOTA. TERAZ PRZERWA NA KADRĘ, A POTEM JEDZIEMY DO WARSZAWY NA MECZ Z LEGIĄ!


GÓRNIK ZABRZE – LECH POZNAŃ 3:1 (2:0)

1:0 – Angulo, 13 min (karny)

2:0 – Żurkowski, 34 min

2:1 – Gytkjaer, 62 min

3:1 – Angulo, 75 min

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 24563 (komplet).

GÓRNIK: Loska – Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj – Kądzior (78. Grendel), Matuszek, Żurkowski, Kurzawa – Angulo, Ł. Wolsztyński (70. Ambrosiewicz). Trener Marcin BROSZ.

LECH: Putnocky – Gumny (60. Rakels), Janicki, Dilaver, Kostewycz – Makuszewski, Trałka, Gajos, Majewski (80. Nielsen), Jevtić (80. Radut) – Gytkjaer. Trener BJELICA.

Żółte kartki: Matuszek, Grendel, Koj.

Galeria zdjęć

następne zdjęcia »

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu